Szkoła Powszechna w Dębie

type of institutionschool
siteNowa Dęba

Search the Web

Google Yahoo! Altavista Wikipedia

Note

  • {# 1}

    Jan Róg uczęszczał do Szkoły Powszechnej od 1921 r., kiedy nie miał jeszcze ukończonych 7 lat (ur. 1914), do 1928 r. Z przerwami zdążył wówczas ukończyć cztery klasy (szkołę ukończył eksternistycznie w 1963 r.). Jego późniejsza żona, Zofja Wilkówna do tej samej szkoły chodziła od 1929 do 1935 r. (kończąc ją ze świadectwem). Sama szkoła miała swoją siedzibę w Dębie (powiat szkolny - Tarnobrzeg - pokrywał  się z powiatem administracyjnym), jej wieloletnim dyrektorem był Bronisław Zybura. Był on również gospodarzem (dziś: wychowcą) niektórych klas. W innych gospodynią była jego żona, Marja Zyburowa.

    MR0570

    Klasy nie były liczne — jak na dzisiejsze czasy. Na jednym ze świadectw Jan z nazwiskiem na R jest zaledwie 14 na liście („L. katal. klasowego 14”). Inna sprawa, że mogła to być wydzielona klasa powtarzająca poprzedni rok nauki (a więc z tej strony klasa liczna), o czym jeszcze dalej. Z cech ogólnych warto jeszcze zauważyć, że pierwsze świadectwa opatrzone były napisem Rzeczpospolita Polska, a szkoły (wg dzisiejszego systemu edukacji podstawowe) nosiły miano Szkół Powszechnych (później były to Publiczne Szkoły Powszechne; podobną ewolucję na „publiczne” a nie państwowe szkoły przeszliśmy po 1990 r. – ciekawe?).

    Na rewersie możliwe do wypełnienia były dwa pola: w razie przejścia do innej szkoły lub ukończenia „nauki codziennej”, to drugie zaś zobowiązywało do „uczęszczania na naukę dopełniającą”. Można zauważyć, że podstawą prawną w niepodległym państwie były jeszcze przepisy pochodzące z 23 maja 1895 r. („krajowa ustawa szkolna” z Królestwa Polskiego) — całkowicie moc prawną utraciły dopiero w 1933 r. Kiedy w 1935 r. Zofia kończyła szkołę, z tyłu wypisano:
    Na podstawie §88. statutu publicznych szkół powszechnych [Dz.Urz. …] stwierdza się, że Wilk Zofja uczęszczała do szkoły powszechnej od dnia 1 wrześnie 1929 r. do dnia 15 czerwca 1935 r. i w myśl art. 6 i 7 ustawy o ustroju szkolnictwa oraz zarządzenia Ministerstwa […] wypełniła obowiązek szkolny.
    Kolejna rzecz: oceny. Były odrębne skale dla zachowania się, pilności, postępu (to oceny z przedmiotów) i porządku zewnętrznego. W latach 30-tych XX w. uproszczono to do sprawowania się, nauki przedmiotów i wyniku ogólnego. Ciekawostką jest również, że rodzice musieli takie świadectwo podpisać celem „stwierdzenia odczytania tego zawiadomienia”, a obejmowało ono także pierwsze półrocze nauki (z początku oceny wpisywano na wspólnej karcie, w późniejszych szkołach Publicznych wystawiano po prostu osobne świadectwa).

    MR0592

    Prócz zachowania się, pilności i „porządku zewnętrznego ćwiczeń piśmiennych” oceniane były rzecz jasna przedmioty „naukowe”. Były to religia (na pierwszym miejscu - a propos niedawnego sporu o umieszczanie ocen z religii-etyki na świadectwach), język polski i język obcy (domyślnie ruski, ale w Dębie i tak żadnego nie uczono, zapewne państwo Zyburowie mówili tylko po polsku). Dalej rachunki z geometrją, przyroda, geografja i historja; rysunki, „roboty”, śpiew oraz gry i gimnastyka; były też (później) roboty kobiece. Na świadectwie uwzględniano liczbę opuszczonych dni szkolnych: usprawiedliwionych lub nie, a odkąd szkoły stały się Publiczne także spóźnienia oraz wynik ogólny.

    Pozornie mylące jest nazewnictwo dzisiejszych „klas”. Ówcześnie w obiegu były roczniki i oddziały. Każdy należał do rocznika właściwego ze względu na datę urodzin oraz oddziału właściwego ze względu na postęp w nauce. Wobec czego jeśli ktoś powtarzał klasę, to zostawał w tym samym oddziale, natomiast i tak przypisany był do następnego rocznika.

    Moje cioteczne i wujeczne rodzeństwo zaciekawią pewnie oceny naszych dziadków… Janowi początkowo szło bardzo dobrze i dobrze. Jednak ze względu na pracę na gospodarstwie musiał przerywać naukę, aż w końcu powtarzał klasę („Rocznik piąty Oddział czwarty”). Wówczas szło mu gorzej (oceny dostateczne, co ciekawe z religii bardzo dobry, z rysunków dobry, ale w śpiewie dostateczny). W ostatniej klasie przedwojennej (1928) wyszedł z ocenami na „dobry” (choć uwaga! rachunki z geometrją i śpiew: dostateczny…). Zofia z kolei miała zawsze bardzo dobre oceny, choć z wyjątkami: z rachunków z geometrją i rysunków miała gorsze oceny.

Sources

  • {# 1} Strona internetowa Miasta i Gminy Nowa Dęba, www.nowadeba.pl
    […]
    Bronisław Zybura urodził się 10 marca 1890 roku w Wołoczynie. W 1919 r. wspólnie z żoną objął posadę nauczyciela w Dębie. Okoliczni mieszkańcy byli ludźmi lasów, potomkami jeńców dawnych wojen polskich, obojętni dla oświaty. Dlatego Bronisław Zybura i jego żona musieli włożyć wiele wysiłku, aby „zapalić kaganek tutejszej oświaty”. Swą działalność rozpoczęli od remontu budynku szkolnego i wyposażenia go w sprzęt i pomoce naukowe.
    W 1920 roku zorganizowali dożywianie najbiedniejszych dzieci. Akcję tę wznowiono w latach 1934-1937. Powołali do życia Koło Młodzieży i Koło Miłośników Czytania Książek, stworzyli bibliotekę. Dzięki tej pracy, w tej cichej i biednej miejscowości coś się zaczęło dziać, ludzie jakby obudzili się ze snu i przyłączyli do działań na rzecz oświaty i kultury. Organizowano liczne imprezy związane ze świętami państwowymi i religijnymi. Wraz z młodzieżą opracował i wystawiał amatorskie przedstawienia teatralne, które cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Angażował się we wszystkie sprawy wsi. Z jego inicjatywy powstały: Ochotnicza Straż Pożarna (1927 r.), Orkiestra Dęta (1929 r.), Związek Strzelecki (1932 r.), Koło Rolnicze, Koło Gospodyń Wiejskich. Bronisław Zybura w pełni sprostał wymaganiom stawianym nauczycielowi wiejskiemu w szerzeniu oświaty.
    Osobny rozdział w jego życiu stanowił okres okupacji. Podczas II wojny światowej prowadził działalność konspiracyjną (nasłuch radiowy). Po jej wykryciu przez gestapo, Bronisław Zybura uciekł i przyłączył się do partyzantów. W październiku 1941 roku hitlerowcy aresztowali jego syna Mieczysława. Pan Bronisław chcąc go ratować bez wahania oddał się w ręce okupantów. Mieczysława uwolniono, natomiast ojca wywieziono do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie zginął 7 kwietnia 1943 r. W pamięci ludzi z nim związanych, pozostał jako człowiek szlachetny, wspaniały nauczyciel i wychowawca, który troszczył się o młodzież i o jej przyszłość.
    Szlachetne czyny człowieka są nieśmiertelne. Są chlubą dla jego świętej pamięci, dla rodziny i społeczności, w której żył i pracował. Mamy szczęście i możemy być dumni, że taki człowiek jest żywo związany z historią naszej szkoły w jej zaraniu.
    […]
    where: http://nowadeba.npl.pl/aktualn_oswiata.html#6 (Strona internetowa Miasta i Gminy Nowa Dęba)
    citation: 28 DEC 2005, author: Maciej Róg
  • {# 2} Strona internetowa Miasta i Gminy Nowa Dęba, www.nowadeba.pl
    […]
    Zaproszeni goście (wśród nich także prof. Adam Zybura oraz Dorota Gołębiowska — MR) byli mile zaskoczeni, że pamięć o ich dziadku przetrwała tyle lat i jest nadal żywa wśród całej społeczności Dęby. Z wielkim wzruszeniem wysłuchali wspomnień z czasów szkolnych Pani Weroniki Jachyry. Dotyczyły one trudnych, przedwojennych lat 30-stych. Bronisław Zybura wraz z żoną Marią uczyli okoliczne dzieci i od długiego czasu z wielkim zaangażowaniem pracowali nad zwiększeniem zainteresowania oświatą i kulturą mieszkańców Dęby. Byli bardzo lubianymi nauczycielami, a Pan Bronisław był dla niej jak „drugi Tata”. Podkreślała jak dużo zawdzięczali uczniowie i mieszkańcy zaangażowaniu ówczesnego kierownika szkoły. Wszyscy goście mogli dowiedzieć się wielu interesujących ciekawostek z życia przyszłego patrona szkoły. Profesor Adam Zybura podkreślił, że wiele szczegółów z życia dziadka było mu nieznanych, gdyż jego babka (Maria Zybura) o wielu faktach nie chciała wspominać, ze względu na ówczesną sytuację polityczną.
    Dużym zaskoczeniem było wręczenie gościom przez Józefa Antończyka aktu zgonu Bronisława Zybury z obozu koncentracyjnego Auschwitz z dnia 14 kwietnia 1943 roku. Wszyscy zebrani mogli się dowiedzieć, że podczas II wojny światowej prowadził on działalność konspiracyjną (nasłuch radiowy). Po jej wykryciu przez gestapo, Bronisław Zybura uciekł i przyłączył się do partyzantów. Hitlerowcy aresztowali jego syna Mieczysława, któremu grozili śmiercią. Pan Bronisław chcąc go ratować bez wahania oddał się w ręce okupantów. Mieczysława uwolniono, natomiast ojca wywieziono do obozu koncentracyjnego. Poświęcił swoje życia za życie syna. Ta dramatyczna historia utwierdziła wszystkich w przekonaniu, że Bronisław Zybura był osobą nietuzinkową, a wybór jego osoby na patrona szkoły jest jak najbardziej trafny i uzasadniony.
    […]
    where: http://nowadeba.npl.pl/aktualn_oswiata.html#2 (Strona internetowa Miasta i Gminy Nowa Dęba)
    citation: 28 DEC 2005, author: Maciej Róg
Identifier: Deba_szkola
Last changes: Maciej Róg 8 APR 2007
Privacy policy:
  • web robots — yes
Change form
Generated by JSFamilia